Można sobie wyobrazić,
Można sobie wyobrazić, jak bardzo pracochłonne jest rozmnażanie litchi za pomocą odkładów powietrznych, jeśli przez pół roku każdy odkład trzeba zwilżać na drzewie dwa razy dziennie. Próbowano zmechanizować czynność zwilżania. W Indiach zawieszano nad każdym odkładem gliniany garnek z wodą, z którego przez dziurę w dnie odchodził bawełniany knot do odkładu. Przez knot stale sączyła się woda i zwilżała kulę ziemi, tak że wystarczyło napełnić garnki wodą raz na kilka dni. I dziś jeszcze stosuje się odkłady powietrzne w rozmnażaniu litchi i niektórych innych owocowych drzew w tropikach, ponieważ nie można ich rozmnażać inaczej. Robi się to jednak obecnie znacznie prościej. Na Wyspach Hawajskich wprowadzono w tym celu po raz pierwszy folię polietylenową, która dała doskonałe rezultaty i stosowana jest powszechnie. Kulę wilgotnej ziemi kompostowej okręca się wokół gałęzi szczelnie folią, która nie przepuszcza pary wodnej. Ziemia nie wysycha, a zatem nie potrzebuje ciągłego zwilżania. Gdy przez przezroczystą folię widzimy masę korzeni, odcinamy ukorzenioną gałąź. Tego rodzaju odkłady powietrzne z użyciem folii można stosować m. in. do rozmnażania fikusa (Ficus elastica), uprawianego jako roślina doniczkowa.
| |