Zamgławiaczowe rozmnażanie
Zamgławiaczowe rozmnażanie czyni rzeczywiście cuda. Sposobem tym można przez sadzonki zielne rozmnażać wegetatywnie wiele roślin, których w żaden inny sposób nie można było mnożyć dotychczas. W ostatnich latach metoda ta coraz bardziej się rozpowszechnia i zastępuje sposoby rozmnażania dotychczas stosowane. W wielu szkółkach handlowych rozmnaża się w ten sposób podkładki pod drzewa owocowe oraz różne odmiany drzew i krzewów ozdobnych. Wiele roślin drzewiastych można rozmnażać przez sadzonki korzeniowe. Jeśli z matecznika podkładek wegetatywnych wykopiemy kilka korzeni grubości mniej więcej ołówka i posadzimy jc w mnożarce w szklarni albo nawet w zwykłej ziemi, we wnętrzu korzeni powstaną pąki, z których wybiją pędy. Szczególnie łatwo można rozmnażać w ten sposób maliny. Swego rodzaju rozmnażaniem przez sadzonki są tzw. kultury tkankowe. Na zranionym pędzie tworzy się tkanka zabliźniająca, czyli kalus. Bierzemy odrobinę kalusa i sterylnie przenosimy go na odpowiednią pożywkę w probówce lub na szalce Petriego. Kalus rozrasta się, a jeśli zapewnimy odpowiedni skład pożywki, może dojść do organogenezy, do tworzenia organów - korzenia, pędu i liści. W ten sposób możemy w probówce wyhodować sobie np. miniaturową śliwę, a potem stopniowo przesadzać ją, umieszczając w coraz bardziej naturalnych warunkach, aż wreszcie w sadzie.
| |